powrót

Romantyczny pobyt w Rowach

2008-09-26
Andrzej P.

Miłość i podziw do naszej pięknej, rodzimej przyrody rodzice zaszczepiali we mnie już od lat najmłodszych. Nieograniczoną wręcz tęsknotę za wyprawami, zwłaszcza nad morze, wpoili mi z siłą największą. Nie wyobrażam sobie dziś, że nasze rodzinne wczasy moglibyśmy spędzać w górach czy na Mazurach - dla mnie zawsze liczył się tylko Bałtyk i nasze piękne, nadmorskie miejscowości.

Mój tata, już od najmłodszych lat, raczył mnie opowieściami o swoich wyprawach jeszcze z czasów studenckich, kiedy to wspólnie z przyjaciółmi wyjeżdżał „w ciemno” nad morze. Szczególnie jedna z tych historyjek zapadła mi w pamięć. Był to opis przezabawnych perypetii i zbiegów okoliczności, po których zupełnie niespodziewanie znaleźli się w uroczym, nadmorskim kurorcie Rowy. Zawsze mówił, że to była najlepsza wyprawa w jego życiu i że nigdy nie zapomni tego fantastycznego miejsca. Ja zawsze słuchałam tych opowieści z zafascynowaniem. W końcu zdecydowałam, że i ja muszę iść w ślady ojca i mimo, że tato szalał nad morzem jakieś 25 lat temu byłam niemal pewna, że mnie spotka podobna przygoda. Udało mi się namówić na ten wyjazd mojego chłopaka. Spodobał mu się plan spakowania manatków, zabrania śpiworów i wyjechania dosłownie z dnia na dzień. Bez rezerwacji żadnych noclegów, licząc na szczęście, wskoczyliśmy do pociągu i podążyliśmy śladem dawnych nadmorskich wypraw rodzica.

Mimo, że jechaliśmy parę godzin, to podróż upłynęła mam ekspresowo. Pod wieczór zmęczeni, ale zadowoleni, byliśmy u celu. Zrobiło się chłodno więc, czy nam sie podobało czy nie, musieliśmy zrezygnować z romantycznego zamiaru spędzenia pierwszej nocy pod gołym niebem na plaży. Spytaliśmy pierwszą, napotkaną osobę o możliwość noclegu. Przechodzeń skierował nas do kwatery Pod Platanem1. Od razu nam się tam spodobało. Kwatery te znajdują się w niezwykle spokojnym miejscu, cichym ale nie odizolowanym od reszty miejscowości. Blisko do morza, ale nie na tyle, żeby przeszkadzały nam odgłosy bawiących się w nim dzieciaków. Przystępne ceny i adekwatne do oferowanych usług, a pokoje gościnne po prostu cudowne. Najbliższa okolica i całe to miejsce sprawiały wrażenie takiej swojskości - poczułam się tam, od samego wejścia, jakbym była u siebie. Bardzo miła i uczynna usługa potęgowała walory miejsca i nasze wrażenia. Postanowiliśmy, że spędzimy tu cały tydzień i na całe szczęście był wolny jeden, śliczniutki, dwuosobowy pokój.

Niestety, jak to w życiu bywa, wszystko co dobre kończy się niezwykle szybko. Minął nasz długi weekend i trzeba było wracać do domu. Żal było wyjeżdżać tak idyllicznego miejsca. Cieszyłam się, że mogłam wrócić nad nasz śliczny Bałtyk i że dane mi było podziwiać go w tak spokojnej atmosferze. Jeżeli ktoś, tak jak ja, ceni sobie spokój i potrafi docenić piękno przyrody, nie zniszczone jeszcze przez cywilizację, to powinien koniecznie odwiedzić ten nadmorski raj.

1 Rowy - pokoje Pod Platanem. Odwiedź naszą stronę jak chcesz przeczytać pełną ofertę lub zobaczyć zdjęcia.
2 Noclegi w Rowach - pozostałe oferty noclegowe.